DODAJ DO KOSZYKA

People of UMIAR | Monika Maciejewska

People of UMIAR | Monika Maciejewska

UMIAR to nie tylko biżuteria, ale przede wszystkim ludzie, którzy są blisko naszej marki. Projektantki, przyjaciółki, klientki i osoby, z którymi spotykamy się przy różnych projektach. W tej serii chcemy poznać je trochę bliżej. Pytamy o codzienne rytuały, styl, miejsca, inspiracje i oczywiście biżuterię. Ten sam zestaw pytań, za każdym razem zupełnie inne odpowiedzi. Tym razem rozmawiamy z Moniką Maciejewską, którą wiele z Was zna z naszego butiku. To właśnie ona pomaga Wam odnaleźć modele, które zostają z Wami na długo. Jej wyczucie stylu, uważność i ciepło sprawiają, że dla wielu osób jest pierwszą twarzą UMIAR.

1. Imię i nazwisko
Monika Maciejewska


 2. Twoja rola w świecie UMIAR
Współpracowniczka.


3. Jak zaczęła się Twoja relacja z UMIAR
Od kolekcji MUUN na horyzoncie, a dokładnie od kryształowego chokera w oknie butiku Acephala.

4. Pierwsza rzecz, którą robisz rano
Najlepszą rzeczą w ukończeniu podstawówki było wydłużające się poczucie czasu. Trzy mrugnięcia rano mają teraz wagę soczystego kwadransa. Ale bez migania – oto i konkret – otwieram oczy – myślę “no proszę” – i idę robić śniadanie. Ten typ medytacji nazywa się kofeinowo-spożywczym.


5. Przedmiot, bez którego trudno Ci wyjść z domu
Rozważnie: telefon, klucze, dokumenty, buty (ładne). Romantycznie: telefon, klucze, dokumenty – “butów brak”, bo akurat jest lato, więc chodniki we śnie porosły pianą z mchu, i wreszcie można boso chlapać kwieciem. PS Nie mówcie o tym Paryżankom – w mieście, wiadomo, no more Havaianas, pas vrai? Pas.6. Twój ulubiony model biżuterii UMIAR i dlaczego
Tylko jeden? Niech będą kolczyki JUGO – za piękną historię, kształt, który pasuje każdemu i do wszystkiego, uroczo młotkowaną fakturę, słońce, blask i CAPRI. Mam roboczą hipotezę, że Muzeum Rzeźby w Królikarni to warszawski Neapol. Jeżeli jest w tym choć trochę racji, wiele z nas wstaje, i za oknem widzi Amalfitanę.

7. Jak nosisz biżuterię na co dzień?
Elegancja to dobór rzeczy do okazji. Znacie tę definicję? Ja też, ale moja elegancja zamiast “pick your battles”, wybiera najwidoczniej własne okazje. Łańcuch (nie łańcuszek) RENA przed 12:00? Bez problemu. Koniecznie spróbujcie tego z modelem AULA.


8. Rzecz, która zawsze poprawia Ci nastrój
Lucy in the sky, czyli V886 Centauri – kosmicznie wielka bryła diamentu o średnicy, bagatela, 1500 km. Odległość tylko 50 lat świetlnych od Ziemi. Odliczając do końca reklam na YouTube, zawsze myślę, że mam szansę. Każdemu, kto nie chce tyle czekać, polecam po prostu sięgnięcie po modele JUGO ARDA.


9. Miejsce, do którego zawsze wracasz
Warszawa. “Je ne regrette rien”, ale nie pytajcie jakim typem warszawskiego dnia jestem. Zwłaszcza w Krakowie.


10. Najlepsza rada stylowa, jaką kiedykolwiek usłyszałaś
Temat rzeka. Pół żartem, pół serio: Nie wierzę w istnienie świata, ale wierzę w odkrycie Saturna (kto zgadnie, co parafrazuję, zgłasza się po kawę). Z mojego na wspólne można to tłumaczyć mniej więcej tak: ciuch nosisz sobą. Pomocne? Nie zawsze, więc czas na coś mniej w mgłę spowitego: dobrej jakości buty, reszta dowolna, niech będzie nawet tekstylny naturyzm… Kocham cię, tato, ale w tym pokoleniu mówimy tak o kolczykach!

11. Co oznacza dla Ciebie słowo „umiar”?
Wiecie, że “umiar” czytany w lusterku to włoskie “amore”?


12. Książka, film lub muzyka, do której ostatnio wracasz
Muzyka: Kuyaviak goes funky – boleściwe jak ziemia w sierpniu, ale nadal słoneczne (nie przyjmuję marudzenia, że polskie funky to nie funk). Film: Czas apokalipsy. Książka: Fedra.


13. Twój mały codzienny rytuał
Jeżeli pytacie, co robię po pracy, i odpowiadam, że “sudoku”, to przykro mi – nie jest to próba dania tzw. “kosza”.


14. Co teraz Cię inspiruje
Ty, Ty, i Ty, i V886 Centauri.


15. Jedna rzecz, którą chciałabyś powiedzieć światu
Amore!



Po więcej zajrzyjcie na @drew.gastrona
Poprzedni artykuł